Tel. +48 605 825 521 

„ja” ze szklanego ekranu…

Każdy człowiek ma marzenia. Nie każdy jednak ma odwagę, aby po nie sięgnąć. Żyjemy w czasach, kiedy bez zbędnego wysiłku można stworzyć sobie „drugie życie” i udawać postać z bajki. W internecie można bowiem wszystko. Brunetki są blondynkami, panowie z brzuszkiem lecą na szesciopaku, zero zmarszczek, zero problemów, szampan najwyższej marki i diamenty. Budujemy wirtualny wizerunek tak zapalczywie, że zabiera nam on coraz więcej czasu, kradnie nasze realne, skromne życie na korzyść królewskiej biesiady. Wciąga nas i pomału wierzymy, że ten gość z komputera to my! Po drugiej stronie lustra (komputera) mamy to wszystko czego nam brakuje w realu. Przechodzimy wiec coraz częściej w świat iluzji. Czy coś w tym złego? Nie mnie oceniać. Jednak… trochę szkoda tego czasu, kiedy klikając w swoim wirtualnym życiu nasze realne leży odłogiem, zarasta chwastami, jałowieje, gubi sens. Może warto zamknać komputer, uśmiercić postać z bajki i zawalczyć o to, by nasze marzenia nie siedziały zamknięte w necie, a nabierały realnego kształtu, zapachu, smaku… wymiaru… żebyśmy mieli szanse poczuć, dotknąć. Trudniej, ale o ile piękniej. Odwagi… i wspaniałej niedzieli Kochani