Tel. +48 605 825 521 

Prezenty od losu 2

– Skąd masz tyle siły na te wszystkie marzenia, cele, ???!!! – pytam czasem sama siebie.
– Trenuję… Całe życie trenuję podnoszenie ciężarów, zginanie karku, wędrówkę pod prąd…. boso, ale w ostrogach.. z każdym upadkiem wstaję silniejsza, coraz rzadziej upadam, coraz mądrzej lokuję uczucia…. uczę się.
Miej odwagę iść tam, gdzie chcesz…. Załóż jako aksjomat, że upadniesz wiele razy, będzie bolało. Weź w drogę ze sobą rozum, serce i duszę…. Weź przyjaciela. Lojalnego, wiernego, wypróbowanego w boju przyjaciela. Bez koniunktury i koneksji. Nie kradnij nikomu, nikogo nie zabijaj… Bądź dobrym człowiekiem. Dziel się z głodnymi, podnieś upadłych i wierz w to, że potrafisz wszystko… Dosłownie wszystko.

John był na mojej liście marzeń …..oglądając z nim filmy myślałam „poznać Malkovicha…” Nic nie zrobiłam w tym kierunku specjalnego, ale… zrobiłam mnóstwo innych rzeczy za ktore chyba dostałam ten deser od życia …..cudowny człowiek . 

Dialog Minge z Minge…😉