Tel. +48 536 009 004, +48 605 825 521 

„Choinkoterapia”

Boże Narodzenie kojarzy nam się przede wszystkim z długimi przygotowaniami, które mają
sprawić, że 24-ego grudnia zasiądziemy do suto zastawionego stołu w gronie rodzinnym.


Oczywiście w tym roku nie wszyscy mieli szansę spotkać się na święta z rodziną, zwłaszcza
tą która mieszka za granicą. Powód znamy wszyscy, w telewizji oraz internecie nie ma dnia,
by o tym nie mówili. W końcu żyje tym cały świat i wpływa na absolutnie każdego z nas.
Jednakże Polacy, pomimo niepewnych okoliczności, starali się, by tradycji stała się zadość.
Również nasi podopieczni gotowali potrawy, dekorowali domy oraz… ubierali choinki.
Właśnie, skupmy się przez chwilę na tradycji ubierania choinki. Jest to forma arteterapii, o
której w ostatnim czasie cyklicznie Wam opowiadaliśmy. Poprosiliśmy naszych
podopiecznych, aby podzielili się z nami zdjęciami ubranych przez siebie drzewek. Mimo że
zasada jest ta sama – musi być drzewko, łańcuchy, lampki i bombki, to nie było dwóch takich
samych choinek. Zależnie od gustu danej osoby, niektóre mieniły się kolorami, w innych
przewodził jeden konkretny kolor, który był subtelnie przełamywany innymi barwami. Trafiły
się nawet choinki stworzone ręcznie od początku do końca.
Każda z nich jest przepiękna, wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Podczas ubierania
choinki możemy popuścić wodze fantazji. Co więcej, jak na arteterapię przystało, moment jej
ubierania pozwala na złapanie chwili wytchnienia od świątecznej gorączki, skupienia się
tylko na tej czynności oraz zrelaksowania się.
Oto niektóre z nich: